Sophia szła wzdłuż ulicy Rocha. Wiatr smagał ją delikatnie po twarzy, a drobne krople deszczu rozbijały się na nieco ziemistej cerze.
-Sophie! Poczekaj! - usłyszała i odwróciła się niechętnie. Zobaczyła swojego chłopaka, do którego już od dawna nie czuła tego co na początku ich znajomości. Spotkania były nudne, ciągle takie same. Uśmiechnęła